piątek, 31 sierpnia 2012

Malujemy ogrodzenie

Po długiej przerwie w pisaniu postanowiłem coś tu zamieścić. Koniec wakacji, może to dobry czas na pomalowanie ogrodzenia. Ja właśnie tak zrobiłem. Po pierwsze przez kilka dni temperatura była dobra, bowiem 15-20 stopni C jest najbardziej wskazana na malowanie, poza tym zauważyłem na metalowych częściach ogrodzenia odpadające płaty farby. Postanowiłem więc je pomalować. W artykule zamieszczę kilka porad – jak malować ogrodzenie, by efekt naszej pracy był jak najlepszy.


Zacznijmy od starego ogrodzenia metalowego. Przed ich pomalowaniem ważne jest gruntowne oczyszczenie malowanej powierzchni. Inaczej farba odpadnie wraz z zabrudzeniami. Dlatego tez warto rozpocząć od precyzyjnego sprawdzenia starej powierzchni farby. Jeśli farba nie tłuszczy się ani nie jest przeżarta przez rdze wtedy możemy wiemy, że jest wciąż dobrze związana z powierzchnią płotu czy bramy. Wtedy wystarczy wyczyścić całość drobnoziarnistym papierem ściernym i odpylić. Następnie odtłuszczamy powierzchnię za pomocą detergentu i osuszamy. Już można malować.
Jeśli zauważymy, że stara farba odpada płatami lub została uszkodzona przez rdze – musimy usunąć wszystkie uszkodzone warstwy. Możemy to zrobić gruboziarnistym papierem ściernym, twardą drucianą szczotką bądź szlifierką. Gdy skończymy, odpylamy całość i znów szlifujemy, z tym, że teraz drobnoziarnistym papierem ściernym. Oczyszczone podłoże należy odtłuścić, kolejnie by zabezpieczyć się przed rdzewieniem - nałożyć warstwę podkładu antykorozyjnego. Gdy skończymy możemy dokładnie wymieszać emalię i przystąpić do nakładania ją na metal.

Kolejny artykuł już niebawem. Postanowiłem zrobić pierwszy w życiu wywiad, z moim przyjacielem – pracownikiem firmy przeprowadzkowej we Wrocławiu. W artykule zamieszczę podstawowe informacje o tym jak sprawnie się przeprowadzać itd.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz